Witam w pierwszym sierpniowym poście! Czas pędzi nieubłaganie i nawet nie wiem kiedy, minęła już połowa lata.... Ale nie załamujmy się, jeszcze połowa przed nami i trzeba ją maksymalnie wykorzystać :)
Dzisiaj różany komplet -chustecznik i serce, ponownie w delikatnej, subtelnej kolorystyce.
Chciałam aby te prace miały trochę brązowych akcentów, dlatego zrobiłam przetarcia, które idealnie pasują do kremowej farby i spokojnej kolorystyki na serwetce. Dla przypomnienia, jak w prosty sposób zrobić takie przetarcia, koniecznie zajrzyjcie do tego starego posta :)
Zdradzę Wam jeszcze, że szykuje się już dawno obiecany, urodzinowy konkurs... :)
Miłego weekendu ! :)
Ostatnio coraz częściej sięgam w swoich pracach po delikatne kolory... Najchętniej pastele, biele i szarości- są to kolory delikatne, spokojne i pasujące do większości rzeczy :)
Dzisiaj podkładki po kubki z motywem od Cath Kidston- angielskiej projektantki. Uwielbiam wzory na serwetkach jej autorstwa, są właśnie takie subtelne, kobiece- czyli takie jak lubię :)
Podkładki znajdują się w praktycznym biało-błękitnym pojemniczku, który oczywiście "obkleiłam " koronką. Serwetkę przykleiłam metodą "na żelazko", a na koniec pomalowałam czterema warstwami błyszczącego lakieru. Proste - i chyba takie prace lubię najbardziej ;)
Czasami lubię zrobić coś dla siebie w decu, ale zdarza się to bardzo rzadko. Zazwyczaj sprawiam prezenty moim bliskim, znajomym a o sobie zapominam :)
Ale tak już mam, lubię sprawiać ludziom radość :)
Tym
razem zrobiłam dla siebie zakładkę do książki. Taką prostą, zwykłą, w
stonowanych, troszkę pastelowych kolorach- czyli typowo w moim klimacie
:) Dla urozmaicenia, aby nie było tak nudno, przykleiłam dwa delikatne
piórka i dodałam wstążeczki.
Niby tak mała,
niepozorna rzecz, ale jednak trochę pracy przy niej miałam...Teraz wystarczy tylko siegnąć po ulubioną książkę :)
Jak pisałam już wcześniej nie było mnie kilka dni, ale już jestem i wracam na bloga :) Dzisiaj kolejna ramka na zdjęcie. Prosta, szybka w wykonaniu a efekt końcowy? Sami oceńcie :)
Serwetka przyklejona metodą " na żelazko", całość wykończona błyszczącym lakierem, a jako dodatek przykleiłam serduszka- zauważyłam, że coraz częściej je umieszczam w swoich pracach :)
Może jeszcze kilka słów o tytułowym " słoiczkowym szale " :)
Jak łatwo zauważyć słoiki stały się teraz bardzo modną ozdobą w domu. Służą jako szklanki, świeczniki, zastępują miseczki. U mnie w domu ten szał oczywiście się przyjął, a najbardziej szaleje mama, kóra słoiczkowe świeczniki stawia wszędzie :) Ostatnio wymyśliła, że wypełni słoiki ogrodową, wysuszoną lawendą. Pomysł super, a słoiczki pięknie wyglądają na półce :)
Prawie dwa miesiące temu napisałam ostatniego posta.... oj zaniedbałam mojego bloga... i to bardzo! Matury, egzaminy i mnóstwo innych spraw, spowodowały, że dawno tutaj nie zaglądałam.... Chciałabym nadrobić to wszystko, tylko nie wiem czy mi się uda, za chwilkę znowu znikam na kilka dni, ale po powrocie trzeba trochę tutaj odkurzyć :)
Dziś na początek postarzane pudełeczko :) Taki stary styl, idealnie pasuje do stylowego roweru na serwetce. W ruch poszedł papier ścierny, patyna, a na koniec całość "wykropkowałam" :) W środku pudełka przykleiłam malutkie serduszko - o tak, po prostu ;) Nie mogło zabraknąć również koronki, która jak wiecie jest podstawą w moich pracach :)